Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Porcja pysznej brukselki dla singla

Dzisiaj przekonałam się, że jestem z pokolenia, któremu zepsuto smak brukselki, rozgotowując ją w zupie. Myślałam o tym małym warzywku cały dzień i, kiedy sądziłam, że wieczorem, gdy będę wracała do domu, pobliski bazarek będzie już zamknięty, zobaczyłam ją. Uśmiechała się do mnie ze stoiska ulubionego pana, z którym zawsze konwersuję :) Tym razem zapytał: "na obiad czy na kolację?". Oczywiście, że na kolację :) Pyszną, w rozmiarze S. Brukselka okazała się czymś znakomitym, czego smak zaskakuje. I tak brukselka narodziła się w moim serduszku po raz drugi. Polecam, przepis jest prosty i szybki - idealny na zdrową kolację. A wzięłam go (i cytuję) STĄD.



Brukselka z orzechami i parmezanem

Składniki (1 porcja):
  • 250 g obranej brukselki (odcinamy stwardniałą część i zdejmujemy zewnętrzne listki)
  • 1 łyżeczka bułki tartej
  • 1 łyżeczka otrębów
  • 1 łyżeczka lnu mielonego
  • 2 świeże orzechy włoskie
  • 1 łyżeczka parmezanu
  • 1 łyżeczka masła
  • kawałek papryczki chilli
  • sól morska
  • pieprz świeżo mielony
Brukselkę wrzucamy do lekko osolonego wrzątku i gotujemy przez 5-6 minut. Po tym czasie odcedzamy.
Na suchej patelni prażymy bułkę tartą, otręby i len mielony, aż się zarumienią. Dodajemy masło, a gdy się rozpuści, wrzucamy brukselkę i papryczkę chilli (ile uważamy za odpowiednie), całość mieszamy i smażymy przez około 2 minuty lub krócej. Przekładamy na talerz. Posypujemy parmezanem, pieprzem i obranymi ze skórki, posiekanymi orzechami.
Smacznego!


Oczywiście dodaję do akcji :) :


niedziela, 24 lipca 2011

Tort tiramisu

Nadszedł jeden z tych niewielu momentów w roku, kiedy piekę tort. Rocznica ślubu mojej siostry. Ósma, więc na torcie, między karmelizowanymi włoskimi orzechami, można było znaleźć ósemkę ułożoną z czekoladowych groszków. Już dwa lata z rzędu był makowy z kremem z białej czekolady, tym razem pokusiłam się o tort tiramisu z przepisu z kartki, która schowała się gdzieś na dnie mojego kolorowego pudełka i czekała na swój moment. 'Tiramisu' z włoskiego dosłownie znaczy 'podnieś mnie', i rzeczywiście, swoim smakiem ten tort podnosi na duuuużą wysokość i zabiera gdzieś na miękką chmurkę... Z dala od tych wszystkich małych okropności życia. Cudowny. Polecam!



Tort tiramisu

Składniki:
  • 6 jajek
  • 200g cukru pudru
  • 150g mąki pszennej
  • 75g mąki kukurydzianej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 10g kawy rozpuszczalnej
  • 375ml wrzącej wody
  • 175ml wina deserowego (użyłam białego, półsłodkiego)
  • 50ml likieru kawowego
  • 300ml śmietanki kremówki
  • 70g cukru pudru (do kremu)
  • 750g serka mascarpone
  • 400g orzechów włoskich, posiekanych
  • masło do formy
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Dwie tortownice (ja piekłam w jednej, jeden blat po drugim) smarujemy masłem. Jajka ubijamy w misce, ręcznie lub mikserem, i stopniowo dodajemy po łyżce cukier puder, cały czas ubijając, aż się rozpuści.
Do masy jajecznej delikatnie dodajemy mąkę pszenną, kukurydzianą u proszek do pieczenia. Powstałe ciasto dzielimy na dwie formy. Wstawiamy do piekarnika na 25 minut i pieczemy, aż będzie złotobrązowe. Wykładamy do ostygnięcia (spodem do góry) na metalową kratkę.
Kawę wsypujemy do małej miski z żaroodpornego szkła i wlewamy wrzątek, wino oraz likier, a następnie całość studzimy. W małej miseczce ubijamy na sztywno śmietankę, pod koniec dodając cukier puder. Całość przenosimy do większej miski i dodajemy mascarpone oraz 175ml mieszanki kawowej.
Upieczone blaty kroimy poziomo na dwie części. Każdą z nich nasączamy pozostałą mieszanką kawową, a następnie smarujemy serowym kremem. Układamy, aż wszystkie warstwy ciasta będą nasączone kawą i pokryte kremem.
Resztą kremu smarujemy boki i wierzch tortu. W krem wciskamy orzechy*. Tak przygotowany tort wystarczy już tylko schłodzić przed podaniem.

* Używamy karmelizowanych orzechów. Na małą patelnie wsypujemy 50g cukru pudru i smażymy przez 2-3 minuty, aż cukier się skarmelizuje. Dodajemy orzechy, potrząsając patelnią, aby dobrze pokryły się cukrem.

Smacznego!