piątek, 13 września 2013

Leniwe!

Pochłaniam na nowo książkę, która była jedną z moich ulubionych lektur w dzieciństwie - pożółkłe strony, zapach starej, grubej księgi, która dużo ma za sobą. Zamierzam dawać jej powoli drugie życie. Kuchnia polska z 1977 roku - dzisiaj pomogła mi i przywołała smak dzieciństwa, wraz z przepisem nr 358 - na leniwe pierogi. Są świetne! Talerz tych leniwych to jak wehikuł czasu. Polecam :)




Leniwe pierogi

Składniki:

  • 50 dag twarogu
  • 3 jajka (żółtka i białka osobno)
  • 150 g mąki + do podsypywania
  • 20 g stopionego masła
  • masło do polania, cukier do posypania

Ser mielimy lub dokładnie ugniatamy tłuczkiem do ziemniaków. Stopione masło miksujemy z żółtkami, dodajemy do sera i ucieramy wszystko na jednolitą masę. Z białek ubijamy pianę, wkładamy do masy serowej, dodajemy mąkę i ugniatamy, lekko solimy. Ciasto wykładamy na stolnicę posypaną mąką, formujemy wałek o średnicy ok. 3 cm, spłaszczamy, tępą stroną noża robimy kratkę, kroimy skośne kawałki szerokości 2-3 cm. Pierogi wrzucamy partiami na wrzącą, osoloną wodę, mieszamy, przykrywamy. Gdy się zagotują, odkrywamy, wyciągamy łyżką cedzakową na półmisek. Polewamy roztopionym masłem, posypujemy cukrem.

Smacznego! 


www.comfortfood.pl

czwartek, 12 września 2013

Włoskie herbatniki pomarańczowe

Na rynku kupiłam dwie duże, soczyste pomarańcze, otarłam z nich skórkę i upiekłam włoskie ciasteczka, pachnące latem, które prędko ucieka, dlatego staram się łapać jego zapachy, zanim znikną. Dom cudnie pachnie pomarańczami. Ciasteczka robi się bardzo szybko i łatwo, są mało słodkie, ale niezwykle aromatyczne, co jest zasługą masła i pomarańczy. Idealne do popołudniowej herbaty. Polecam! Przepis z książki dania słodkie wyd. Wega Delbana.



Włoskie herbatniki pomarańczowe

Składniki (49 sztuk):

  • 175 g mąki
  • 200 g kaszy manny lub drobnej polenty
  • 100 g drobnego cukru
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 i 1/2 łyżeczki skórki startej z pomarańczy
  • 2 jajka
  • szczypta soli
Mąkę, kaszę mannę, cukier, masło, skórkę pomarańczową, jajka oraz szczyptę soli miksujemy na gładką masę (u mnie zrobiło się coś na kształt kruszonki, dlatego dodatkowo zagniotłam w kulę). Wkładamy do lodówki na 15 minut. 

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej porcje ciasta (kulki) wielkości małego orzecha włoskiego. Zwilżonymi wodą palcami lekko spłaszczamy, aby porcja ciasta nabrała kształtu ciasteczka (nie należy za mocno nawilżać ciastek, bo wpłynie to na ich jakość). 

Pieczemy przez 15 minut lub do zrumienienia brzegów ciastek. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 

Smacznego!



Dodaję do akcji:
 

wtorek, 3 września 2013

Ciasto czekoladowe z cukinią

Proponuję wykorzystać cukinię, żeby upiec pyszne, czekoladowe ciasto. Brzmi dziwnie? Warto spróbować - ciasto jest wilgotne, intensywnie czekoladowe i łatwiej uspokoić wyrzuty sumienia, tłumacząc sobie, że jest z warzywem :D Polecam! Przepis z Kuchni 9/2013.


Ciasto czekoladowe z cukinią

Składniki:

  • 100 ml oleju
  • 180 g cukru
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 jajka
  • 250 g mąki 
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 400 g startej cukinii
  • 150 g czekolady pokrojonej na kawałki
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Przygotowujemy dwie miski - w jednej mieszamy olej, cukier, ekstrakt z wanilii i jajka, a w drugiej mąkę, kakao, sodę, proszek i sól. Zawartość obu misek miksujemy. Do powstałej masy dodajemy cukinię i czekoladę, dokładnie mieszamy. Masę przekładamy do natłuszczonej tortownicy o średnicy 28 cm. Pieczemy 45 minut.

Smacznego!


Dodaję do akcji:

poniedziałek, 2 września 2013

Kopytka w dostojnym towarzystwie sosu grzybowego

Brrr... Zimno! Za oknem jesienna, wrześniowa pogoda. Jakże jednak jestem wdzięczna, że wczoraj promienie słońca powodowały, że brązowe, mokre kapelusiki grzybów błyszczały w mchu. Niedzielne grzybobranie się udało, od wczoraj dom pachnie suszonymi grzybami, a dzisiaj dodatkowo unosi się tutaj aromat aksamitnego sosu grzybowego. Najlepszego do kopytek. Przepis na świetny sos STĄD, natomiast najlepsza receptura na kopytka z Kuchni polskiej z 1977. Polecam!





Kopytka w dostojnym towarzystwie sosu grzybowego

Składniki:

Kopytka

  • 1 kg ziemniaków
  • 2 jajka
  • sól
  • 30 dag mąki + do podsypywania
Sos grzybowy

  • 1/2 kg grzybów (użyłam borowików, podgrzybków, odrobiny kurek)
  • 2 średnie cebule
  • 1/2 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 100 ml kremówki
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • oliwa do smażenia

Ziemniaki obieramy i gotujemy, studzimy, a następnie dokładnie ugniatamy lub przepuszczamy przez praskę. Wykładamy na stolnicę posypaną mąką, dodajemy przesianą mąkę, jajka, trochę soli, zagniatamy szybko ciasto. Nastawiamy do gotowania osoloną wodę w dużym garnku. Ciasto ziemniaczane dzielimy na 3 części. Formujemy wałeczki grubości palca, kroimy kopytka długości 4-5 cm. Wrzucamy partiami na wrzącą wodę, mieszamy, przykrywamy, a gdy się zagotują odkrywamy. Wybieramy na półmisek łyżką cedzakową. 

Grzyby dokładnie czyścimy. Możemy je także opłukać delikatnie w zimnej wodzie. Osuszamy i kroimy na średniej wielkości kawałki. Cebule kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i smażymy cebulę do lekkiego zrumienienia. Następnie dodajemy pokrojone grzyby i całość zalewamy gorącym bulionem. Mieszamy, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 10 minut. Śmietankę mieszamy z 2 łyżkami sosu z patelni i dodajemy do grzybów. Doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem i gotujemy do momentu, aż sos lekko zgęstnieje.

Smacznego!




wtorek, 27 sierpnia 2013

Timballo con melanzane - Zapiekanka z bakłażanami

Doskonały pomysł na bakłażany :) Dużo pracy, ale efekt naprawdę świetny - pomieszanie smaków, ciągnący się ser i aromatyczny sos z nutą mięty. Polecam! Przepis Tessy Capponi-Borawskiej cytuję z Kuchni nr 8/2013.



Zapiekanka z bakłażanami

Składniki:

  • 3 duże bakłażany
  • sól
  • olej do smażenia
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • 400 g makaronu pennette rigate (użyłam penne)
  • 1 mozzarella (125 g)
  • 4-5 łyżek startego sera pecorino romano (użyłam grana padano)
Sos pomidorowy:
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 liście świeżej bazylii
  • 2 łyżki oliwy
  • 700 ml dobrego przecieru pomidorowego 
  • 400 g pomidorów z puszki
  • sól, cukier i pieprz do smaku
  • drobno posiekane zioła (po 1,5-2 łyżki natki i mięty)
Sos biały:
  • 1 łyżka mąki
  • 200 ml mleka
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz i szczypta gałki muszkatołowej

Bakłażany obieramy ze skórki, kroimy wzdłuż na plastry o grubości 1/2 cm, oprószamy solą, obciążamy (np. ceramiczną miską) i odstawiamy na 30 minut - tyle powinno wystarczyć, aby straciły goryczkę. Następnie płuczemy plastry i osuszamy ręcznikami papierowymi. Połowę smażymy z obu stron na patelni grillowej, drugą połowę - na oleju. 

Przygotowujemy sos. Czosnek kroimy na duże kawałki i smażymy z bazylią na oliwie. Gdy czosnek lekko się zrumieni, wyjmujemy go, na patelnię wlewamy przecier i pomidory z puszki, dodajemy szczyptę soli, cukru, świeżo mielonego pieprzu i połowę posiekanych ziół. Gotujemy 30 minut na średnim ogniu bez przykrycia. Wrzucamy resztę ziół i odstawiamy.

Robimy biały sos. Mąkę, mleko i masło mieszamy w rondelku, ubijamy trzepaczką na małym ogniu, tak aby nie powstały grudki. Kiedy sos zgęstnieje, doprawiamy go solą, pieprzem i gałką, zdejmujemy rondelek z ognia. Lekko smarujemy oliwą i wysypujemy bułką tartą tortownicę z kominkiem (użyłam bez) o średnicy 25 cm. Wyścielamy ją 3/4 plastrów bakłażana: na przemian grillowanymi i smażonymi.

Gotujemy makaron na półtwardo (jeżeli na paczce napisane jest np. 10 minut, to gotujemy 5), cedzimy i od razu mieszamy z 3/4 sosu pomidorowego. Połowę makaronu wkładamy do przygotowanej formy, na nim kładziemy plastry mozzarelli, połowę pecorino i wlewamy cały biały sos. Przykrywamy resztą makaronu i startego sera, a na końcu układamy pozostałe plastry bakłażana. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut (piekłam trochę dłużej). Kroimy i podajemy z resztą sosu pomidorowego w sosjerce.


Przepis dodaję do akcji:


Warzywa psiankowate 2013

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pieczone pączki

Zanurzone w maśle, utytłane w cukrze, pachnące cynamonem. Najlepsze jeszcze ciepłe. Pieczone pączki. Świetna alternatywa dla tych smażonych w głębokim tłuszczu - jeśli w domu chcemy mieć zapach drożdżowego ciasta, a nie smażenia :) Polecam, są pyszne! Przepis STĄD




Składniki (wychodzi ponad 20 pączków):
  • 1 i 1/3 szklanki ciepłego mleka
  • 14 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 5 szklanek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli

oraz:

  • 100 g masła, roztopionego
  • 1,5 szklanki drobnego cukru (użyłam drobnego brązowego)
  • 1 łyżka cynamonu (można pominąć)

Ze świeżych drożdży robimy rozczyn. Do mleka dodajemy masło (roztopione studzimy) i cukier. Mieszamy z roztrzepanymi jajkami, dodajemy mąkę i sól, wyrabiamy. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, nieklejące. Odstawiamy przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy, krótko wyrabiamy, wałkujemy na grubość około 13 mm. Większą szklanką wycinamy koła, a mniejszą foremką dziurki, by powstał kształt oponek. Układamy na blaszce (ułożyłam na papierze do pieczenia). Przykrywamy, pozostawiamy do napuszenia na 45 minut w ciepłym miejscu.

Pieczemy w temperaturze 180ºC około 8 - 10 minut (piekłam nawet mniej niż 8).

Jeszcze w czasie pieczenia pączków roztapiamy masło, cukier mieszamy z cynamonem.

Pączki po upieczeniu studzimy około 2 minut, następnie zanurzamy w maśle z każdej strony, obtaczamy w cukrze, odkładamy.

Smacznego!

środa, 21 sierpnia 2013

Tarta alzacka z owocami

W ogrodzie gałązki aż uginają się od niebieskich, uśmiechniętych łebków borówek. Dlatego, kiedy zobaczyłam w najnowszej Kuchni (8/2013) ten przepis na alzacką tartę, wiedziałam, że to dobry pomysł. Krem, chociaż z jogurtu, przybiera formę zbitego sernika. Kruche ciasto jest bardzo maślane, aromatyczne i pyszne. To szybkie i pyszne ciasto, które możecie przygotować z dowolnymi owocami dostępnymi akurat w sezonie. Polecam!



Tarta alzacka z owocami

Składniki:

Ciasto
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Krem
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • 300 g jogurtu naturalnego
  • 75 g mąki
  • dowolne owoce (tyle, by pokryły spód)

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wszystkie składniki na ciasto wkładamy do miski i zagniatamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Ciastem wylepiamy dno i boki formy na tartę o średnicy 25 cm (użyłam tortownicy), nakłuwamy widelcem. Podpiekamy 15-20 minut.

Składniki kremu miksujemy. Owoce rozkładamy na podpieczonym spodzie. Zalewamy kremem. Pieczemy 40 minut w temperaturze 200 stopni.

Smacznego! :)