Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Banoffee pie

Ten deser jest koronnym dowodem na to, że najprostsze jest najlepsze :) Ciasteczkowy spód, banany i bita śmietana... Czego chcieć więcej? Przepis z Krainy Smaków.




Składniki (tortownica 23 cm)
  • 1 opakowanie ciastek Digestive
  • 80 g masła, roztopionego
  • 1 puszka masy kajmakowej
  • 3 duże banany, pokrojone w plastry
  • 250 ml bitej śmietany
  • starta czekolada (do posypania)
Ciastka rozdrabniamy w blenderze. Łączymy z roztopionym masłem. Masę wykładamy na dno tortownicy, wyrównujemy i ugniatamy łyżką. Wkładamy do lodówki na 30 minut. Następnie wykładamy masę kajmakową, a na niej układamy banany. Śmietanę ubijamy (dodałam do niej odrobinę cukru pudru i waniliowego), wykładamy na banany. Wstawiamy do lodówki na min. 1 h. Przed podaniem posypujemy startą czekoladą. 

Smacznego! :)


czwartek, 21 listopada 2013

Sernik czekoladowy z mascarpone (coś pysznego)

Długo mnie nie było, ale wiele się działo. Przed wielką życiową rewolucją postanowiłam jeszcze przyjechać na chwilę do domu. Już w płaszczyku i butach, z walizką w przedpokoju, przypomniałam sobie, że miałam zabrać przepis na sernik do wypróbowania. Wróciłam więc, zrobiłam mu zdjęcie i teraz cieszę się, że nie wyszłam bez niego. Najlepszy czekoladowy sernik, jaki jadłam. Bardziej jak deser lub czekoladowy mus - kremowy, rozpływający się w ustach, o konsystencji naprawdę delikatnych trufli. Cudowny. No cóż, czy coś, co ma w sobie pół kilograma mascarpone i 3 tabliczki czekolady może być niedobre? :) Po prostu musicie go upiec. Przepis z listopadowego Zwierciadła.



Sernik czekoladowy z mascarpone

Składniki (na tortownicę 22 cm):

  • 500 g serka mascarpone,
  • 300 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml gęstej śmietany 36%
  • 5 jajek
  • 200 g cukru pudru
  • łyżka mąki
  • szczypta soli
  • ok. 150 g ciasteczek Digestive (użyłam herbatników holenderskich)
  • łyżka kakao
  • 80 g rozpuszczonego masła
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Ciasteczka mielimy blenderem na proszek, mieszamy z kakao, masłem oraz solą, aż uzyskamy mokry piasek. Spód formy wyłożonej papierem do pieczenia wylepiamy masą. Wkładamy do lodówki. Mascarpone miksujemy z jajkami, cukrem, śmietaną i mąką. Miksując, dodajemy czekoladę. Masę wylewamy na spód ciasteczkowy i pieczemy ok. 40 minut w 170 stopniach. Przed podaniem chłodzimy całą noc w lodówce. 

Smacznego! :)


wtorek, 3 września 2013

Ciasto czekoladowe z cukinią

Proponuję wykorzystać cukinię, żeby upiec pyszne, czekoladowe ciasto. Brzmi dziwnie? Warto spróbować - ciasto jest wilgotne, intensywnie czekoladowe i łatwiej uspokoić wyrzuty sumienia, tłumacząc sobie, że jest z warzywem :D Polecam! Przepis z Kuchni 9/2013.


Ciasto czekoladowe z cukinią

Składniki:

  • 100 ml oleju
  • 180 g cukru
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 jajka
  • 250 g mąki 
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 400 g startej cukinii
  • 150 g czekolady pokrojonej na kawałki
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Przygotowujemy dwie miski - w jednej mieszamy olej, cukier, ekstrakt z wanilii i jajka, a w drugiej mąkę, kakao, sodę, proszek i sól. Zawartość obu misek miksujemy. Do powstałej masy dodajemy cukinię i czekoladę, dokładnie mieszamy. Masę przekładamy do natłuszczonej tortownicy o średnicy 28 cm. Pieczemy 45 minut.

Smacznego!


Dodaję do akcji:

sobota, 23 lutego 2013

Korzenne ciasto czekoladowe Nigelli

Czy z połączenia czekolady, masła i cynamonu może powstać coś niedobrego? Macie rację. Nie. Nigella, specjalistka od takich połączeń jest autorką przepisu na korzenne ciasto czekoladowe. I jak to zwykle bywa u Nigelli - ciasto jest szybkie, ale pyszne - intensywnie czekoladowe, ze smakiem cynamonu - wilgotne w środku, z chrupiącą skorupką na wierzchu. Mmmmm... Polecam :) Przepis STĄD.


Korzenne ciasto czekoladowe Nigelli

Składniki:
  • 150g czekolady (70% kakao)
  • 150g masła
  • 6 jajek
  • 250g cukru
  • 100g mielonych migdałów
  • 4 łyżeczki espresso
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Czekoladę roztapiamy z masłem w kąpieli wodnej, odstawiamy, żeby masa przestygła. Jajka ucieramy mikserem z cukrem i ekstraktem waniliowym - powinny być puszyste i mieć jasny kolor. Do czekolady dodajemy mielone migdały, cynamon, espresso i miksujemy.
Masę jajeczną przelewamy do masy czekoladowej, mieszamy delikatnie, np. łopatką.
Ciasto przelewamy do natłuszczonej i wysypanej kaszą manną tortownicy (użyłam 28cm).Wstawiamy na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Wyciągamy formę z ciastem, przykrywamy ściereczką lub ręcznikiem papierowym i czekamy do całkowitego ostygnięcia.

Smacznego!

sobota, 8 grudnia 2012

Tort TIRAMISU

Śnieg, śnieg, śnieg i jeszcze więcej śniegu. Weekendowy wypad do domu. Na dworze coraz większy mróz. Zimno. Chęć na milion kalorii. Tiramisu znaczy "podnieś mnie". Przepis na najlepszy tort pod słońcem. STĄD.



Tort TIRAMISU



Biszkopt:
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki należy mieszamy, przesiewamy i delikatnie mieszamy z masą łyżką lub gumową łopatką.
Dno tortownicy o średnicy 22 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy masę ciasto. Pieczemy w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika, z wysokości około 60 cm rzucamy je (w formie) na podłogę. Odstawiamy do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Boki biszkoptu oddzielamy nożem od formy kiedy ciasto będzie całkowicie wystudzone.


Do nasączenia blatów:
  • 160 ml mocnej kawy
  • 80 ml likieru amaretto
Chłodną kawę mieszamy z likierem.


Krem:

750 g serka mascarpone
200 ml śmietany kremówki
100 g drobnego cukru do wypieków
2 łyżki ekstraktu z wanilii

Kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier i ekstrakt z wanilii. Dodajemy serek mascarpone, krótko miksujemy (do połączenia składników).


Ponadto:

100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce o dużych oczkach
3 łyżeczki kakao


Jeden blat biszkoptu kładziemy na tortownicy. Nasączamy 1/3 mieszanki kawy i likieru. Wykładamy 1/3 kremu, posypujemy 1/3 wiórków czekoladowych i łyżeczką kakao. Następnie wykładamy 2 biszkopt, nasączamy, itd., kończąc tort kremem posypanym ostatnią częścią wiórków. Boki również smarujemy kremem. Schładzamy przez 3 godziny w lodówce.

Smacznego!

piątek, 23 listopada 2012

Cake Pops i cała masa nerwów

Pierwsze Cake Pops w moim życiu. Jeszcze dosłownie 10 sądnych minut i znalazłyby się w moim notatniku w dziale pt.: "NIGDY WIĘCEJ". Rozpadały się, spadały z patyków, w końcu z kilku z nich powstała w misce wielka papka, którą zjadłam widelcem. Zostały samotne, chłodząc się i już miałam je opuścić na dobre, kiedy postanowiłam się zlitować i podejść do nich jak do jeża. Całkiem słodkiego jeża. Przypomniałam sobie o zapasowej gorzkiej czekoladzie w lodówce i dałam Cake Pops drugą szansę. Udały się. Razem z nimi powstało kilka złotych rad. To, że producent czekolady jest znany i ceniony i jest na "W", nie znaczy, że ta czekolada jest dobra do Cake Pops. Zawsze miejcie zapasową gorzką czekoladę. Lepiej nie używać mlecznej. Jeśli coś Was zdenerwowało, najprawdopodobniej nie warto z tego rezygnować. A jeśli nawet zdecydujecie się zrezygnować, pamiętajcie: to tylko (no dooobra, aż) ciastka. Aha, miejcie głęboko w poważaniu kąpiel wodną i zaprzyjaźnijcie się z kubkiem i mikrofalą. O! Ostatecznie, polecam, są pyszne :) Przepis STĄD.




Cake Pops

Składniki (mi wyszło 19, ale jeszcze kilka umarło śmiercią tragiczną)
  • 400 g suchego ciasta, pokruszonego (ciasto babkowe, czekoladowe, itp.)
  • 120 g serka mascarpone
  • 80 g nutelli lub masła orzechowego
  • 200 g czekolady, do obtoczenia (użyłam gorzkiej!)
  • 1 łyżka oleju
  • kolorowe posypki

Przygotowujemy krem: mascarpone mieszamy z nutellą/masłem orzechowym.

Kawałki pokruszonego ciasta dokładnie mieszamy z kremem, tworząc dużą kulę. Zawijamy w folię spożywczą, chłodzimy przez 15 minut w zamrażarce.
Wyjmujemy, odmierzając równe kawałki ciasta formujemy kulki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (by nie przykleiły się do blachy) i schładzamy w zamrażarce przez kolejne 15 minut.
Czekoladę roztapiamy z 1 łyżką oleju w kąpieli wodnej (roztopiłam w mikrofali). Przygotowujemy patyczki. Kulki wyjmujemy z zamrażarki.
Końcówkę patyczka zanurzamy w czekoladzie i natychmiast wtykamy w środek, dochodząc mniej więcej do jej połowy (to naprawdę ważne).Układamy cake pops na blaszce patyczkami do góry i znów schładzamy przez około 15 minut (muszą być dobrze schłodzone).
Po tym czasie, jeśli czekolada przestygnie, roztapiamy ją ponownie. Wyjmujemy cake pops z zamrażarki, zanurzamy w roztopionej czekoladzie, czekając, aż skapie jej nadmiar (to też ważne). Dekorujemy.
Wbijamy patyczkami w styropian, kartonik lub układamy 'do góry nogami' na papierze do pieczenia.
Przechowujemy w lodówce.
Smacznego :)



niedziela, 28 października 2012

Gorąca czekolada i "Słodkie życie w Paryżu"

Po trudach związanych z pisaniem magisterki i wertowaniem opasłych tomów na temat literatury współczesnej, wybrałam się do księgarni po coś lekkiego do czytania. Na moje wielkie szczęście jedną z pierwszych książek, które rzuciły mi się w oczy, była ta autorstwa Davida Lebovitz'a - "Słodkie życie w Paryżu". Lebovitz opisuje czas, kiedy mieszkał w stolicy Francji, mentalność paryżan, a przede wszystkim francuskie smakołyki. Urzekł mnie w szczególności opisem gorącej czekolady, którą miał okazję wypić w Patisserie Viennoise, wiedeńskiej cukierni w Paryżu.

"Jeśli dłużej się nad tym zastanowić, parująca filiżanka chocolat chaud, przyrządzonej tak jak lubię, stanowiłaby całkiem przyjemny ostatni posiłek. Może od tej pory będę się zgadzał na grubą warstwę bitej śmietany, na którą zawsze mnie namawiają. Jeśli odejdę z tego świata, to przynajmniej jako bardzo szczęśliwy człowiek. Będę mógł wtedy uczciwie powiedzieć, że wreszcie znalazłem najlepszą czekoladę w Paryżu, za którą 'warto oddać życie'". (David Lebovitz, Słodkie życie w Paryżu, Bielsko Biała 2012, wyd. Pascal)

Autor postanowił oczywiście odtworzyć smak tej czekolady, tak, żeby jego czytelnicy mogli spróbować chociaż namiastki. Jest rzeczywiście wyśmienita - wytrawna, rozgrzewająca i dodająca energii w czasie październikowej zimy. Od siebie dodałam szczyptę chili, żeby przyjemnie mrowiła w język :) Szczerze polecam!



Gorąca czekolada

Składniki:

  • 500ml pełnego lub odtłuszczonego mleka
  • 140g drobno połamanej półsłodkiej lub gorzkiej czekolady
  • szczypta gruboziarnistej soli
Rozgrzewamy mleko i czekoladę w średniej wielkości rondlu, aż zacznie się gotować, dodajemy sól. Uważamy, żeby mleko nie wykipiało :)
Zmniejszamy ogień i gotujemy miksturę, regularnie mieszając, przez 3 minuty. Jeśli zależy nam na gęstszej konsystencji, gotujemy 1-2 minuty dłużej. 

(można przechowywać w lodówce do pięciu dni, podgrzać w rondlu lub mikrofalówce)

I jeszcze jedna rada od autora: "Pamiętajcie o wybraniu czekolady najlepszego gatunku. Przepis składa się z tak niewielu składników, że jakość czekolady naprawdę odgrywa ważną rolę". Ja wybrałam czekoladę Lindt 70% kakao. 


piątek, 10 sierpnia 2012

Czekoladowe ciasteczka z orzechami

Napiszę to i musicie uwierzyć mi na słowo. Nie ma nic lepszego, niż zapach czekolady wypełniający dom nocą. Na jutro potrzebowałam ciasteczek, więc kiedy dzień wypełniają inne zajęcia, to właśnie noc pachnie czekoladą :) Przepis wykopany z archiwum, zapisany na karteczce. Ciasteczka są pyszne i nie mają w sobie dużo cukru, więc można troszkę przymknąć oko na ilość zjedzonych sztuk ;) Polecam!



Czekoladowe ciasteczka z orzechami

Składniki:
  • 100g miękkiego masła
  • 50g cukru
  • 1 jajko, szczypta soli
  • 1 kopiasta łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • 175g mąki
  • 75g siekanych orzechów laskowych
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masło ucieramy z cukrem, jajkiem, solą i cukrem z wanilią. Mąkę, orzechy i grubo startą czekoladę mieszamy z proszkiem do pieczenia. 
Mieszamy wszystkie składniki i wyrabiamy sprężyste ciasto. Formujemy wałek o średnicy ok. 3cm, zawijamy w folię aluminiową i chłodzimy w lodówce około godziny.
Po tym czasie ciasto kroimy na plastry o grubości 0,5cm i układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 10-12 minut, do zarumienienia brzegów.
Jeszcze ciepłe ciasteczka zdejmujemy z blachy, odstawiamy do wystudzenia. W blaszanym pudełku można je przechowywać do 4 tygodni :)
Smacznego!



środa, 30 listopada 2011

Fistaszkowe ciastka z czekoladą

Połączenie orzeszków ziemnych i czekolady (chyba odwiecznie znane w Snickersie :P) to coś na co od czasu do czasu mam ogromną ochotę... Kiedy więc w listopadowym wydaniu magazynu Kuchnia zobaczyłam te ciastka, wiedziałam, że to coś do zrobienia :) To już mój drugi raz z nimi - jesz ciastko pachnące fistaszkami i nagle spotyka Cię czekoladowa niespodzianka! Ciacha wychodzą duże, okrągłe i ciężkie od masła orzechowego i miodu. Pychota!




Fistaszkowe ciastka z czekoladą

Składniki:
  • 130g (3/4 szklanki) masła orzechowego
  • 60g masła
  • 1/2 szklanki płynnego miodu
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 2 jajka
  • kilka kropli olejku waniliowego
  • 200g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 15-20 kostek mlecznej czekolady
Wyściełamy pergaminem dwie blachy do pieczenia. Ucieramy masło orzechowe ze zwykłym, dodajemy miód oraz brązowy cukier. Miksujemy na gładką masę. Pojedynczo, stale mieszając, wbijamy jajka, dodajemy olejek waniliowy. Łączymy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Cały czas miksując masę maślaną, stopniowo dodajemy do niej mąkę z proszkiem. Zawijamy w folię kuchenną i wkładamy do lodówki na 2 godziny. Z ciasta formujemy kulki o średnicy 5cm, do każdej wciskamy kostkę czekolady i dokładnie zaklejamy. Układamy na blachach, zostawiając spory odstęp pomiędzy kolejnymi, bo ciastka się rozpłaszczą. Pieczemy przez 10-12 minut w temp. 175 stopni C, aż się przyrumienią.

środa, 24 sierpnia 2011

Pralinki z nadzieniem malinowym

Pyszne domowe czekoladki. To właśnie to, czego chciałam w swoim głodzie czekoladowym. Podwójnie czekoladowe, bo w nadzieniu jest cała masa białej czekolady. Na wierzch dałam gorzką. A wszystko tak cudownie malinowe...
I oczywiście z pomysłu Dorotuś ;)



Pralinki z nadzieniem malinowym

Składniki na 25-30 czekoladek (gdybym miała więcej foremek, to pewnie wyszłoby więcej ;)):

  • 150g malin (1 szklanka)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka wódki
  • 200g białej czekolady
  • 50ml śmietany kremówki
  • czekolada gorzka lub mleczna do obtoczenia, około 150g (rozpuściłam 200g, ale trochę zostało)

Maliny i cukier wrzucamy do małego garnuszka, zagotowujemy. Gotujemy 2 minuty, przecieramy przez sito, odrzucamy pestki. Dodajemy wódkę, gotujemy do momentu, aż nadmiar wody odparuje i otrzymamy około 3 łyżek malinowego puree. Studzimy.
W misce nad kąpielą wodną umieszczamy białą czekoladę, połamaną na kawałki, kremówkę i malinowe puree. Roztapiamy, mieszając tylko od czasu do czasu, by składniki się połączyły. Odstawiamy do przestudzenia. Nadzienie powinno zgęstnieć i nie powinno być ciepłe.
Przygotowujemy silikonową foremkę do czekoladek.
Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, lekko studzimy, by była bardziej gęsta i nie spływała ze ścianek foremki. Pędzelkiem smarujemy dno i boki foremek na czekoladki (warstwa powinna być grubsza, by pralinki nie pękały przy wyciąganiu). Schładzamy w lodówce.
Na tak wysmarowane czekoladą foremki nakładamy nadzienie, zostawiając miejsce na końcowe zalanie czekoladą.
Schładzamy w lodówce. Delikatnie wyjmujemy z foremek.

Smacznego!

piątek, 15 lipca 2011

Gorące ciastko czekoladowe

- Upiekłabyś coś na szybko. Takie stwierdzenia mojej siostry zazwyczaj powodują, że w głowie rodzi się pomysł, a nogi gnają do sklepu. A "coś" zazwyczaj oznacza "coś czekoladowego" i "coś, co jest bombą kaloryczną". Dziś od razu przyszło nam do głowy gorące ciastko czekoladowe. Zrobione z półtorej porcji, starczyło na 6 kokilek. Cała rodzina została zalana czekoladą, dom pachniał jak czekoladowa chatka, a moja siostra doszła do wniosku, że 'czekolady starczy jej na pół roku'. Co w praktyce oznacza - do jutra. Najlepsza czekoladowa bomba na świecie - na wierzchu czekoladowe ciasto, w środku gorący pudding. Polecam! (nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć...).
Z niezawodnego przepisu Liski z White Plate.



Gorące ciastko czekoladowe

Składniki na 4 kokilki:

  • 120 g czekolady 70% 
  • 125 g masła
  • 4 jajka
  • 220 g cukru pudru
  • 20 ml likieru Amaretto
  • 75 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50 g kakao

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni.
4 kokilki (lub żaroodporne filiżanki) o pojemności 100 ml smarujemy masłem.

120 g czekolady łamiemy na małe kawałeczki, masło kroimy. W garnku gotujemy wodę. Czekoladę i masło wkładamy do miski, następnie miskę stawiamy na garnku z gotującą się wodą, która nie powinna dotykać miski. Mieszamy czekoladę i masło, aż sie rozpuszczą. Lekko studzimy.

Jajka ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy powoli czekoladę z masłem i amaretto.
Mąkę przesiewamy, łączymy z proszkiem do pieczenia i kakao i powoli dodajamy do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką.
Masę wlewamy do kokilek i wstawiamy do piekarnika na 25 minut.Ciastko powinno mieć upieczone ciasto na wierzchu i pudding w środku, najlepiej sprawdzić patyczkiem po jakichś 15-20 minutach.

Smacznego!

piątek, 1 lipca 2011

Ciasto a'la Prince Polo

Hm... Tak się to ciasto nazywa, ale czy ma ono wiele z tego popularnego wafelka? Chyba raczej nie. Bo za wafelkiem nie przepadam, a ciasto, chociaż pracochłonne, było nieziemsko pyszne... I jest z orzechami :) A czekolada i orzechy, to jedno z moich ulubionych kulinarnych połączeń. To ciasto naprawdę warto upiec!
A przepis dawno temu znalazłam w czasopiśmie Claudia ;)



Ciasto a'la Prince Polo

Składniki na 12 porcji: 


BISZKOPT
  • 4 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1-2 łyżki kakao
  • sok z cytryny
CIASTO
  • 6 białek
  • szklanka cukru
  • ok. 100g Prince Polo (5 małych wafelków lub 3 duże)
  • 100g orzechów włoskich
  • 100g wiórków kokosowych
  • masło do formy
KREM
  • 6 żółtek
  • 5 łyżek cukru
  • 10dag masła

    Do DEKORACJI użyłam gotowej polewy czekoladowej, ale można też roztopić tabliczkę czekolady z odrobiną masła.

    Białka ubijamy z cukrem. Dodajemy żółtka i nadal ubijamy. Wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Delikatnie mieszamy.
    Biszkopt wylewamy do wysmarowanej tłuszczem blachy (użyłam tortownicy o średnicy 26 cm), pieczemy około 25 minut w 170 stopniach (żeby nie opadł, po wyjęciu z piekarnika, zrzucam go w tortownicy na podłogę z wysokości pół metra, naprawdę!). Ostudzony biszkopt nasączamy przegotowaną wodą z dodatkiem cytryny. 
    6 białek ubijamy na sztywną pianę i dalej ubijając, stopniowo dodajemy cukier. Łączymy z pokrojonymi Prince Polo, orzechami włoskimi i wiórkami kokosowymi. Masę wlewamy do natłuszczonej formy, pieczemy około 20 minut w 170 stopniach.
    Żółtka ubijamy z cukrem na parze. Studzimy. Masło ucieramy i stopniowo dodajemy masę żółtkową.
    Na nasączony biszkopt kakaowy wykładamy najpierw krem maślany, a potem ciasto z Prince Polo. Lekko dociskamy. Ciasto polewamy polewą czekoladową. Schładzamy w lodówce.

    Smacznego!