Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2013

Krem z pomidorów (i marchewki) z mozzarellą

Pomysł na tę zupę podsunęła mi przyjaciółka. Przepyszny krem z pomidorów, z większą niż zwykle ilością marchewki, a co najlepsze z dodatkiem mozzarelli, która pod wpływem gorąca rozpuszcza się i staje jeszcze bardziej kremowa i cudownie ciągnie... Zupa idealna na chłodne wieczory, szczególnie, jeśli doda się do niej szczyptę chili :) Polecam!



Krem z pomidorów z mozzarellą

Składniki:

  • pęczek włoszczyzny
  • 4 marchewki
  • ekologiczna kostka warzywna
  • 1,5 kg pomidorów
  • 250 g passaty pomidorowej
  • 100 g śmietanki 30%
  • świeża bazylia
  • sól, pieprz, ew. szczypta chili
  • pół kulki mozzarelli na miseczkę

Włoszczyznę i dodatkowe marchewki obieram, myję, kroję na trochę mniejsze kawałki, wkładam do dużego garnka i zalewam zimną wodą (ok. 2 litry). Gotuję na dużym ogniu, który maksymalnie zmniejszam, jak bulion zacznie wrzeć, wtedy dodaję kostkę. Gotuję do miękkości warzyw. Miękką włoszczyznę oraz marchewki wyciągam z bulionu. Wyłączam gaz. Pomidory sparzam wrzątkiem i obieram ze skórki, wykrawam środki, kroję w kostkę i wrzucam do bulionu. Po krótkiej chwili wlewam passatę. Ugotowane warzywa (oprócz pora) również kroję w kostkę i dorzucam do bulionu, mieszam. Całość gotuję, aż warzywa całkiem zmiękną. Doprawiam solą i pieprzem, wrzucam kilka listków bazylii. Wyłączam gaz i całość miksuję blenderem na krem. Wlewam śmietankę i mieszam. 
Do miseczki wrzucam pokrojoną w kostkę połowę kulki mozzarelli. Zalewam wrzącą zupą. Podaję. 

wtorek, 27 sierpnia 2013

Timballo con melanzane - Zapiekanka z bakłażanami

Doskonały pomysł na bakłażany :) Dużo pracy, ale efekt naprawdę świetny - pomieszanie smaków, ciągnący się ser i aromatyczny sos z nutą mięty. Polecam! Przepis Tessy Capponi-Borawskiej cytuję z Kuchni nr 8/2013.



Zapiekanka z bakłażanami

Składniki:

  • 3 duże bakłażany
  • sól
  • olej do smażenia
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • 400 g makaronu pennette rigate (użyłam penne)
  • 1 mozzarella (125 g)
  • 4-5 łyżek startego sera pecorino romano (użyłam grana padano)
Sos pomidorowy:
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 liście świeżej bazylii
  • 2 łyżki oliwy
  • 700 ml dobrego przecieru pomidorowego 
  • 400 g pomidorów z puszki
  • sól, cukier i pieprz do smaku
  • drobno posiekane zioła (po 1,5-2 łyżki natki i mięty)
Sos biały:
  • 1 łyżka mąki
  • 200 ml mleka
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz i szczypta gałki muszkatołowej

Bakłażany obieramy ze skórki, kroimy wzdłuż na plastry o grubości 1/2 cm, oprószamy solą, obciążamy (np. ceramiczną miską) i odstawiamy na 30 minut - tyle powinno wystarczyć, aby straciły goryczkę. Następnie płuczemy plastry i osuszamy ręcznikami papierowymi. Połowę smażymy z obu stron na patelni grillowej, drugą połowę - na oleju. 

Przygotowujemy sos. Czosnek kroimy na duże kawałki i smażymy z bazylią na oliwie. Gdy czosnek lekko się zrumieni, wyjmujemy go, na patelnię wlewamy przecier i pomidory z puszki, dodajemy szczyptę soli, cukru, świeżo mielonego pieprzu i połowę posiekanych ziół. Gotujemy 30 minut na średnim ogniu bez przykrycia. Wrzucamy resztę ziół i odstawiamy.

Robimy biały sos. Mąkę, mleko i masło mieszamy w rondelku, ubijamy trzepaczką na małym ogniu, tak aby nie powstały grudki. Kiedy sos zgęstnieje, doprawiamy go solą, pieprzem i gałką, zdejmujemy rondelek z ognia. Lekko smarujemy oliwą i wysypujemy bułką tartą tortownicę z kominkiem (użyłam bez) o średnicy 25 cm. Wyścielamy ją 3/4 plastrów bakłażana: na przemian grillowanymi i smażonymi.

Gotujemy makaron na półtwardo (jeżeli na paczce napisane jest np. 10 minut, to gotujemy 5), cedzimy i od razu mieszamy z 3/4 sosu pomidorowego. Połowę makaronu wkładamy do przygotowanej formy, na nim kładziemy plastry mozzarelli, połowę pecorino i wlewamy cały biały sos. Przykrywamy resztą makaronu i startego sera, a na końcu układamy pozostałe plastry bakłażana. Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut (piekłam trochę dłużej). Kroimy i podajemy z resztą sosu pomidorowego w sosjerce.


Przepis dodaję do akcji:


Warzywa psiankowate 2013

niedziela, 2 września 2012

Sorrentinos - argentyńskie pierożki

Czekała mnie ośmiogodzinna podróż pociągiem. Nagle, w pociągu, przypomniałam sobie, że właściwie nie mam nic do czytania, więc zdążyłam jeszcze wylecieć jak z procy i kupić najnowszą Kuchnię. Bardzo szybko pochłonęłam wszystkie cudowne przepisy i smaczne zdjęcia. Ujęła mnie historia spisana przez Jolantę Zdanowską o Argentynie i tamtejszej kulinarnej feerii barw. I przepis na argentyńskie pierożki sorrentinos, których smak już prawie czułam na podniebieniu. Podobno wersja, którą w końcu wypróbowałam, jest w Argentynie najpopularniejsza. Takie sorrentinos są bardzo aromatyczne i zachwycają smakiem. To coś, co, jeśli chciałoby się zdefiniować, można by umieścić gdzieś między naszymi pierogami a włoskimi ravioli. Ale tak naprawdę, to po prostu sorrentinos. Wymyślono je w Buenos Aires w restauracji Sorrento. Pyszne. Chyba stałam się fanką argentyńskiej kuchni i zamierzam wypróbować więcej przepisów :) Przepis z Kuchni, nr 9/2012.



Sorrentinos

Składniki (dla 2 osób):

  • 250g mąki
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 płaska łyżka soli
  • 1 szklanka wody
  • 200g mozzarelli
  • 100g szynki (użyłam schwarzwaldzkiej)
  • 1/2 szklanki startego parmezanu
  • 250g ricotty
Mąkę wsypujemy do miski, pośrodku robimy dołek, do którego wsypujemy sól, wlewamy oliwę i gorącą wodę. Dokładnie mieszamy łyżką, żeby potem nie poparzyć rąk. Wykładamy masę na stolnicę, zagniatamy ciasto, rozwałkowujemy je na placek o grubości 2mm i wycinamy krążki o średnicy 10cm. Mozzarellę ścieramy na tarce, mieszamy z posiekaną szynką, parmezanem i ricottą. Nakładamy po łyżce farszu na połowę krążków, nakrywamy pozostałymi krążkami i dobrze sklejamy brzegi. W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę i wrzucamy do niej sorrentinos. Gotujemy, aż pierożki wypłyną na powierzchnię, około 4 minut. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Podajemy ze śmietanką lub sosem pomidorowym. 
Smacznego! 

Sos zrobiłam sama:
  • puszka całych pomidorów
  • garść świeżej bazylii
  • garść świeżego oregano
  • pieprz
  • pół łyżeczki soli
  • 1/4 suszonej papryczki chilli
Pomidory wrzuciłam do garnka, doprowadziłam do wrzenia, dodałam posiekane zioła i przyprawy, pokruszyłam papryczkę, wymieszałam, następnie zblendowałam. Wszystko chwilę podgotowałam i polałam pierożki.